Poradnik
Przejęcie terminu krok po kroku
Nazywane też cesją terminu. Para rezygnuje z wesela, a zarezerwowana sala i ustalona data zostają wolne — najczęściej w terminie, którego normalnie nie da się już zdobyć.
Dlaczego terminy się zwalniają
Sale rezerwuje się półtora roku, czasem dwa lata przed weselem. W tym czasie zdarza się wszystko: rozstania, przeprowadzki, wyjazdy za granicę, choroba w rodzinie, zmiana planów na ślub za granicą. Zaliczka bywa bezzwrotna i sięga kilkunastu tysięcy złotych, więc parze zależy, żeby ktoś wszedł na jej miejsce. Po drugiej stronie stoi ktoś, kto chciałby wziąć ślub za rok, a wszystkie soboty w sezonie są zajęte.
Przejmujesz termin
- 1
Znajdź ogłoszenie
Filtruj po dacie, województwie i liczbie gości. Przejrzyj dostępne terminy. - 2
Odezwij się do ogłoszeniodawcy
Zapytaj, co dokładnie obejmuje rezerwacja, ile wynosi wpłacona zaliczka, jakie są warunki umowy z obiektem i czy razem z terminem idzie coś jeszcze — zespół, fotograf, dekoracje. - 3
Zadzwoń do obiektu
To jest krok, którego nie wolno pominąć. Potwierdź, że rezerwacja istnieje, że obiekt zgadza się na przepisanie umowy i na jakich warunkach — czy utrzymuje starą cenę za talerzyk, czy podpisujecie umowę od nowa, czy jest opłata za przepisanie. - 4
Ustal odstępne
Zwykle odpowiada wpłaconej zaliczce. Wiedząc już, ile zapłacisz obiektowi, możesz policzyć, czy całość wychodzi taniej niż zwykła rezerwacja w innym terminie. - 5
Podpiszcie dokumenty i zapłać
Aneks do umowy albo nowa umowa z obiektem, plus proste pokwitowanie przekazania odstępnego. Pieniądze wręczasz przy podpisaniu, najlepiej na miejscu w obiekcie.
Oddajesz termin
Najpierw zadzwoń do obiektu i upewnij się, że zgadza się na przepisanie umowy — bez tego nie ma czego ogłaszać. Potem wystaw ogłoszenie i podaj w nim jak najwięcej konkretów: co obejmuje rezerwacja, ile wynosi cena za talerzyk, jaka zaliczka jest wpłacona, ile osób mieści sala. Ogłoszenia bez liczb są pomijane. Im wcześniej wystawisz, tym większa szansa — na trzy miesiące przed datą chętnych praktycznie nie ma.
Na co uważać
- Nie płać przed rozmową z obiektem. Jeden telefon weryfikuje, czy rezerwacja w ogóle istnieje.
- Sprawdź, czy cena zostaje. Przepisanie starej umowy a podpisanie nowej to potrafi być różnica kilkunastu tysięcy przy stu gościach.
- Zapytaj o opłatę za przepisanie. Część obiektów ją pobiera i wychodzi to dopiero przy podpisywaniu.
- Weź pokwitowanie. Odstępne to realne pieniądze przekazywane osobie prywatnej.
Najczęstsze pytania
- Czym różni się przejęcie terminu od zwykłej rezerwacji?
- Rezerwację robisz od zera i wybierasz z tego, co obiekt ma jeszcze wolne. Przy przejęciu wchodzisz na miejsce pary, która już zarezerwowała salę i wpłaciła zaliczkę. Dzięki temu dostajesz termin, którego w normalnym trybie nie da się już kupić — na przykład sobotę w czerwcu z rocznym wyprzedzeniem.
- Co to jest odstępne?
- Kwota, którą płacisz osobie oddającej termin — najczęściej odpowiada wpłaconej przez nią zaliczce, czasem jest wyższa przy terminach szczególnie chodliwych. Bywa też zero: część par chce po prostu odzyskać zaliczkę albo zależy im na szybkim znalezieniu kogoś. Odstępne nie ma nic wspólnego z ceną, którą zapłacisz obiektowi za samo przyjęcie.
- Czy obiekt musi wyrazić zgodę?
- Tak i jest to najważniejszy warunek całej operacji. Umowa wiąże parę z obiektem, więc bez zgody właściciela nie da się jej przepisać. Większość sal się zgadza, bo termin i tak zostaje wykorzystany, ale niektóre pobierają za to opłatę manipulacyjną albo wymagają podpisania umowy od nowa na aktualnych stawkach.
- Czy cena za talerzyk zostaje taka sama?
- Nie zawsze. Jeśli obiekt przepisuje istniejącą umowę, zwykle utrzymuje warunki sprzed roku czy dwóch — i to bywa największa korzyść z przejęcia. Jeśli natomiast zawiera z tobą umowę od nowa, cena będzie aktualna. Ustal to przed przekazaniem odstępnego, bo ta różnica potrafi być większa niż samo odstępne.
- Jak nie dać się oszukać?
- Zadzwoń do obiektu i potwierdź, że rezerwacja na wskazany termin i nazwisko faktycznie istnieje oraz że właściciel zgadza się na przepisanie umowy. Nie wysyłaj żadnych pieniędzy przed tą rozmową. Pieniądze przekazuj dopiero przy podpisaniu dokumentów — najlepiej w obiekcie, w obecności właściciela.
OddamTermin.pl jest tablicą ogłoszeń. Nie pośredniczy w płatnościach, nie weryfikuje rezerwacji i nie jest stroną umowy między ogłoszeniodawcą, obiektem a osobą przejmującą termin.